Aktualności

Pożyczki społecznościowe w zasięgu ręki

Dla jednych są alternatywną formą lokowania kapitału, dla drugich – sposobem pozyskania środków niezbędnych do realizacji swoich celów. Oto ile i co można na nich zyskać lub zarobić.

Na Zachodzie pożyczki społecznościowe (social lending) przyjęły się na dobre i składają się na cały trend ekonomii współdzielenia (sharing economy). Polega ona na tym, że ludzie w społecznościach pomijają wszelkiego rodzaju pośredników w świadczeniu usług fiansnowych. Przykłady to działalność portali z usługami hotelowymi, car sharing – auta na godziny, czy finansowanie określonych wydarzeń, a nawet przedsięwzięć biznesowych w formie crowdfunding. Z racji modelu działania nazywa się je też pożyczkami peer to peer, P2P, czyli klient do klienta, bez pośrednika.

 

Transakcja społecznościowa polega na tym, że dwie strony – pożyczkobiorca oraz inwestor – umawiają się przez Internet na udzielenie pożyczki, na z góry określonych warunkach. Potrzebna jest do tego platforma, na której cała transakcja się odbywa. Dedykowane rozwiązania internetowe udostępniają infrastrukturę techniczną niezbędną do przeprowadzenia całej operacji, odpowiadają też za ustrukturyzowanie całego procesu.

Ramy współpracy polegają m. in. na tym, że platforma określa maksymalne kwoty pożyczki, jaką może zaciągnąć nowy klient, oraz kolejne progi, w które będzie on wpadał po uzyskaniu dłuższego stażu obecności na platformie. Warunkiem osiągania kolejnych stopni zaawansowania/dostępności jest też uzyskanie określonej ilości pozytywnych komentarzy od interesariuszy systemu.

Ponieważ maksymalne oprocentowanie pożyczek jest regulowane prawem, platforma dba także o to, aby były one udzielane w granicach nim przewidzianych.

 

Każda osoba może zostać klientem takiej platformy, wystarczy przejść szereg weryfikacji potwierdzających tożsamość, Trzeba m. in. przesłać skan dowodu osobistego, zweryfikować  poprawność numeru telefonu oraz rachunku bankowego. Aby uzyskać dostęp do wyższych kwot pożyczek, konieczne będzie zweryfikowanie adresu. Inwestor, jako osoba pożyczająca kapitał będzie patrzył przychylniej na pożyczkobiorców, którzy przejdą przez jak najwyższe stopnie  weryfikacji oraz otrzymają dużą liczbę pozytywnych komentarzy.

Dla inwestora nie jest wymagana duża ilość weryfikacji ze strony platformy. Inwestor nie musi też udzielić pożyczkobiorcy całej kwoty pożyczki. Może się na nią złożyć wielu pożyczkodawców. Dzięki temu możliwa jest dywersyfikacja portfela i rozpoczęcie inwestycji z niewielkim kapitałem.

 

Platformy różnią się między sobą w zakresie formy działania, co jest często uwarunkowane różnicami w legislacji poszczególnych państw. Są takie, które pozwalają inwestorom na udzielanie pożyczek bezpośrednio wybranym pożyczkobiorcom, a inne umożliwiają im nabywanie papierów wartościowych zabezpieczonych pakietem wierzytelności. Tego typu działalność przypomina już jednak działalność bankową. Z tego też względu narodowi regulatorzy rynków finansowych pilnują, aby operatorzy platform nie przekraczali określonych prawem ram, czyli aby skupiali się wyłącznie na udostępnianiu technicznych możliwości do kojarzenia pożyczkobiorców z inwestorami, a nie sami udzielali pożyczek za pieniądze inwestorów.

Znany jest przypadek  gdy Komisja Nadzoru Finansowego, KNF,  zamieściła na Liście Ostrzeżeń Publicznych - a co za tym idzie, złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa – przypadek przedsiębiorstwa, które było operatorem platformy społecznościowej. Zamierzeniem jej twórców nie było nic złego, jednak innowacyjne podejście  nie znalazło zrozumienia u regulatora, który podejrzewał obciążanie wkładów inwestorów ryzykiem. Czyli mówiąc wprost – działalność bankową bez odpowiedniej licencji.

 

W Polsce udzielać i zaciągać pożyczki w formule peer to peer można na kilku portalach internetowych. Specjalizują się one w usługach pożyczkowych dla osób prywatnych oraz dla przedsiębiorców. Schemat ich działalności różni się od siebie ze względu na wymogi prawne. Dotychczasowy lider branży zmienił z początkiem roku regulamin, skutkiem czego inwestorami mogą zostać wyłącznie profesjonalne firmy pożyczkowe wpisane do odpowiedniego rejestru prowadzonego przez KNF. O ile pozostałe platformy nie poszły jeszcze tym śladem, o tyle tego typu działanie ze strony największego gracza można uznać za znaczące dla całej branży.

Polski rynek social lending jest relatywnie niewielki w porównaniu do Zachodniej Europy i ocenia się go na ok. 50 mln zł. Szkodzi mu w głównej mierze konkurencja ze strony pozabankwych firm pożyczkowych oraz regulacje prawne, które w ostatnim czasie wymuszają profesjonalizację branży i wypychają z niej inwestorów indywidualnych.

Jeżeli inwestor zdecyduje się na współpracę z platformą, która umożliwia osobom fizycznym udzielanie pożyczek, może liczyć na zwrot z inwestycji rzędu kilkunastu procent w skali roku. Niestety, te zyski, jak i zainwestowany kapitał są obarczone istotnym ryzykiem. Pożyczkobiorca może nie spłacić swojego zobowiązania, a platformy często nie mają prawnych narzędzi do windykowania wierzytelności inwestorów. Sukces w tej branży leży zatem w dywersyfikacji portfela pożyczek. Niestety, na polskich platformach brakuje odpowiedniej do tego płynności.

Jako alternatywa dla pożyczek społecznościowych może służyć inwestowanie w pakiety wierzytelności oparte o pożyczki. Profesjonalne firmy pożyczkowe potrzebują kapitału do rozwoju swojej działalności. Ten można pozyskać od inwestorów. Firma sprzedaje pakiet pożyczek inwestorom, a oni są uprawnieni do zwrotu kapitału oraz odsetek od pożyczkobiorców. Zyskuje inwestor, ponieważ rentowność takiej inwestycji jest wyższa niż w przypadku tradycyjnych form lokowania kapitału oraz firma pożyczkowa, ponieważ ma pieniądze, by dalej nimi obracać. Tego typu inwestycji także można dokonać przez Internet. Co więcej, można lokować pieniądze w pakiety wierzytelności pochodzące z różnych krajów, także tych o wysokich stopach procentowych, co dodatkowo podnosi relatywną atrakcyjność inwestycji.

Pożyczki społecznościowe, jak zresztą cała ekonomia współdzielenia nie ma łatwej drogi do pełnej rynkowej akceptacji. Problemy stwarza prawo, które chroniąc uczestników rynku często blokuje innowacje. Z drugiej strony pożyczaniu społęcznościowemu szkodzą grupy przestępcze wyłudzające pieniądze na opisywanych platformach.

Idea pożyczania pieniędzy przez Internet, bezpośrednio od innych osób jest bardzo kusząca, zyski z takiej działalności również wydają się być atrakcyjniejsze niż gdzieindziej, jednak należy liczyć się z ryzykiem takiej działalności oraz konsekwencjami podatkowymi.

 

Brak Komentarzy, Bądź pierwszy!